Azja, Ameryka, Afryka. Każda osoba, która planuje lub maży o podróżowaniu ma w głowie miejsca lub kraje, które chciałby odwiedzić na początku, do których ich ciągnie. W moim przypadku było podobnie, jednak nie była to Ameryka Południowa. Zapytasz się czemu w takim razie wybrałem się w podróż przez całą Amerykę Południową? To proste! Przez kobietę. Ale jak to w życiu bywa kobiety odchodzą....a bilet zostaje xD.
Po 14 godzinnym locie nareszcie wylądowałem w Brazylii. W największym i jednym z bardziej  niebezpiecznych miast, czyli Sao Paulo. W pierwszym poście Coś się kończy coś się zaczyna. Czyli przygotowania do podróży życia, wspomniałem że prawie wcale nie planowałem swojej podróży, ale wiedziałem że potrzebuje trochę słońca i słonej wody. W trakcie przygotowywania się, poznałem Milenę, z którą zdecydowałem się spotkać i razem ruszyć na najlepsze plaże Brazylii. Padło na Paraty. Przepiękny półwysep, zaciszne plaże i architektura kolonialna szybko wynagrodziły mi 5 godzin spędzone w autobusie. Z samego rana, z butelką whiskey ruszyliśmy na plaże, gdzie poznaliśmy kilka ciekawych osób, dzięki którym dowiedzieliśmy się o innych fajnych miejscach niedaleko miasteczka. 






Tydzień to zdecydowanie za mało, by w pełni nacieszyć się tym wspaniałym miejscem, ale czułem że musze jechać dalej. Sam, autostopem do Rio de Janeiro. 40 minut na wylotówce i jest, złapałem pierwszego stopa w Brazylii! Autostop w Ameryce Południowej, moim zdaniem to najlepszy środek transportu. Nie dość że jest całkowicie darmowy, pozwala  poznać masę ciekawych ludzi, którzy nierzadko zaciekawieni podróżą zapraszają na obiad lub do domu. 

Cztery godziny w samochodzie i nareszcie jestem w jednym z najpiękniejszych miast świata. Pomimo tego, że nie lubię za bardzo zwiedzać dużych miast muszę przyznać Rio de Janeiro robi wrażenie. Rio niestety nie należy do najtańszych miejsc w Brazylii, więc musiałem się spiąć by zobaczyć wszystko co chciałem. 
Z czym kojarzy wam się Rio? Oczywiście, że z pomnikiem Jezusa Odkupiciela. Godzinka autobusem z centrum, godzina w kolejce i dwadzieścia minut kolejką linową na wzgórza Corcovado, gdzie rozpościera się najlepszy widok na panoramę miasta. 




Plaża Copacabana i Ipanema to najsłynniejsze plaże w Rio. Od kilku lat jedne z najpopularniejszych plaż w topowych magazynach podróżniczych. Wokół znajduje się wiele bardzo drogich hoteli, restauracji i oczywiście dzielnica o tej samej nazwie. Fakt, żę można tu spotkać piękne dziewczyny, pić drogie drinki w kokosie, ale jednak to nie jest najładniejsza plaża na której byłem do tej pory. 




Rio to nie tylko plaże, piękne hotele i smaczne drinki. Prawdziwe życie toczy się w dzielnicach biedy, czyli w favelach. Kojarzycie film "Miasto Boga"?  Tak dokładnie tam było. Teraz większość ludzi stara się normalnie i uczciwie żyć, ale nadal fawelami żądzą kartele narkotykowe. W samym Rio jest ponad 600 faveli. Nie byłbym sobą, gdybym odpuścił sobie zwiedzanie jednej z tych dzielnic. 







Więcej zdjęć w pełnej rozdzielczości znajdziesz w Galerii. Relacja wideo na moim kanale youtube. 
Facebook funpage by być na bieżąco. 

Miłego dnia
T.
     

         Ameryka Łacińska wzbudza dużo zainteresowania wśród turystów i podróżników. Nie za bardzo znamy zwyczaje, nie znamy kultury oraz często boimy się warunków jakie możemy zastać na miejscu. Mówiąc szczerze, moje przygotowania do podróży przez Amerykę Południową kończyły się  na skompletowaniu sprzętu ( przeczytasz o tym tutaj ) oraz bardzo elastycznym planie pierwszego państwa, do którego wykupiłem lot czyli Brazylii. W dalszej części tego wpisu dowiecie się najbardziej potrzebne informacje, które udało mi się zebrać przed i w trakcie pobytu w Brazylii.

Wiza 
Obywatele polscy przybywający do Brazylii jako turyści na okres do 90 dni w ciągu roku są zwolnieni z obowiązku wizowego ( Na lotnisku lub w biurze imigracyjnym dostaje się pieczątkę do paszportu). Wniosek o przedłużenie prawa pobytu w celach turystycznych ponad 90 dni należy złożyć w Policji Federalnej (Policia Federal), najpóźniej na 10 dni przed upływem terminu. Przedłużenie na dalsze 90 dni jest udzielane w zasadzie automatycznie, po wniesieniu opłaty skarbowej (ok. 10 USD). W razie stwierdzenia nielegalnego pobytu Policja Federalna nakazuje cudzoziemcowi opu­szcze­nie kraju w ciągu 8 dni, obciążając go karą grzywny w wyso­kości ok. 300 USD (zapłacenie grzywny jest warunkiem wydania pozwolenia na ponowny wjazd do Brazylii). Cudzo­ziemiec, który nie zastosuje się do nakazu opuszczenia Brazylii, może zostać aresztowany na okres do 60 dni, z możliwością przedłużenia o dalsze 60 dni, do czasu deportacji. Przy przekraczaniu brazylijskiej granicy podróżujący otrzymuje kartę wjazdu. Należy ją bezwzględnie zachować (najlepiej trzymać ją w innym miejscu niż paszport), gdyż okazanie tej karty jest niezbędne podczas kontroli granicznej przy wyjeździe z Brazylii. Służby graniczne mogą żądać okazania biletu powrotnego, jak również odpowiednich środków finansowych na czas pobytu (karty kredytowe, czeki podróżne bądź gotówka). Zdarzają się przypadki skracania przez policję graniczną pobytu bezwizowego poprzez wstawienie specjalnego stempla do paszportu. Ostateczną decyzję w sprawach wjazdu i okresu pobytu, także w przypadku wjazdu z wizą podejmuje policja.



Ubezpieczenie i zdrowie 
Ubezpiecznie podróżne w Brazylii nie jest wymagane. Mimo wszystko zalecam wszystkim wykupienie ubezpieczenia medycznego oraz od następstw niebezpiecznych wypadków. 
Nie wymaga się szczepień od osób przybywających z Europy. Szczepienie przeciw żółtej febrze jest jednak szczególnie zalecane osobom podróżującym do niektórych stanów. Dla osób planujących podróż po więcej niż jednym kraju Ameryki Łacińskiej polecam zaszczepić się w Argentynie, która oferuje wszystkim bez wyjątku szczepienia ZA DARMO!!  Świadectwa szczepień przeciw żółtej febrze wymagane są od osób wjeżdżających do Brazylii z krajów dotkniętych tą chorobą (dotyczy to głównie: Boliwii, Ekwadoru, Gujany Francuskiej, Kolumbii, Peru i Wenezueli). Szczepień należy dokonać co najmniej 10 dni przed przekroczeniem granicy. Na obszarze tropikalnym Brazylii należy wystrzegać się picia nieprzegotowanej wody. Przychodnie i szpitale publiczne są bezpłatne w ramach posiadanego ubezpieczenia, ale usługi w nich świadczone są często na niskim poziomie. Obowiązuje zakaz wwozu lekarstw do Brazylii. Jeśli podróżujący wymaga stałego przyjmowania lekarstw, należy uzyskać stosowne zaświadczenie od polskiego lekarza, przetłumaczyć je na język portugalski u tłumacza przysięgłego a następnie dokonać legalizacji tłumaczenia w MSZ RP. Następnie, w Wydziale Konsularnym Ambasady Brazylii w Warszawie należy uzyskać dalszą legalizację. Zaświadczenie należy okazać brazylijskim służbom kontrolnym na granicy.




Pieniądze, banki i wymiana 
W Brazylii obowiązującą walutą jest Real (BRL). Aktualny kurs reala sprawdzisz TUTAJ . 
Najpopularniejszą a zarazem najprostszą metodą wymiany złotówek na reale są bankomaty. Podczas pierwszej próby wybrania pieniędzy może okazać się to skomplikowane, ponieważ nie we wszystkich bankomatach dostępny jest język Angielski. Najpopularniejszą siecią bankomatów są HSBC, lecz podobnie jak w UK można napotkać bardzo dużo bankomatów firm prywatnych, które pobierają prowizję za wypłatę pieniędzy. Od 2012 roku w Brazylii odchodzi się od bankomatów, które tak jak w Polsce wciągają kartę. Często napotkać można bankomaty, do których trzeba włożyć i od razu wyciągnąć kartę. Tę czynność trzeba powtórzyć też przy finalizacji transakcji.


Noclegi
Ze znalezieniem noclegu w Brazylii nie ma żadnego problemu. Hotele, hostele , kwatery a nawet couchsurfing. Większość popularnych wyszukiwarek pomoże w wyszukaniu atrakcyjnych ofert i cen. Ja zawsze preferowałem couchsurfing i do tego samego namawiam was. Ze znalezieniem osoby, która chciała by zaoferować nocleg i oprowadzanie nie ma żadnego problemu ( jak w całej Ameryce PŁ). 


Wtyczki i ładowarki 
Przez cały mój pobyt w Brazylii nie miałem problemu z używaniem Europejskiej wtyczki. Napięcie to od 110v do 220v. Dla osób planujących dalszą podróż proponuję zainwestować w uniwersalną przejściówkę lub wtyczkę typu A. 




Telefony i internet 
Przez cały pobyt nie miałem problemu z zasięgiem. Jedyny problem to bardzo drogie połączenia do Europy. Ale od czego jest internet, który w Brazylii dostępny jest prawie wszędzie. 


Ceny
Ceny w Brazylii są bardzo porównywalne do Polskich. Wyjątkiem są jedynie tyrystyczne miejscowości takie jak np Rio de Janeiro, gdzie za te same produkty/ usługi zapłacimy potrójnie. 

Przykładowe ceny : 


Duży chleb - 3-4 RS
5 bułek -  2 RS
Nocleg w hotelu - od 50 RS
Nocleg w hostelu - od 10 RS
Piwo -  3-5 RS
Butelka rumu / wódki - 20-50 RS
Cola 0,5 - 2 RS
Taksówka z lotniska do centrum - 25-40 RS
Papierosy -  6 RS
Makaron spaghetti - 3RS
Puszka pomidorów - 3 RS
Obiad w restauracji 25 - 50 RS


Transport i autostop
Transport w Brazylii jest bardzo dobrze rozwinięty. Firm przewozowych jest bardzo dużo, cena w zależności od komfortu i rodzaju autokaru. 
Autostop działa choć trochę się trzeba na niego naczekać. Najlepiej łapać przy stacjach paliw, lub pytać bezpośrednio kierowców. Brazylijczycy są bardzo ostrożni i niechętnie zabierają autostopowiczów. 

Bezpieczeństwo 
Przed wyjazdem przeczytałem sporo artykułów nt bezpieczeństwa w Brazylii. W prawie wszystkich było napisane by pod żadnym pozorem nie poruszać się autostopem po kraju, w większym miastach używać taksówek renomowanych firm. 
Ja podróżowałem autostopem, wychodziłem wieczorami na miasto, imprezowałem i jakoś żyje. Ba! Czułem się w miarę bezpiecznie! Prawda zawsze leży po środku. W większych miastach zdarzają się pobicia i kradzieże z bronią w ręku. Po prostu trzeba zachować ostrożność. Niepotrzebnie nie wchodzić w niebezpieczne dzielnice i nie obnosić się z kosztownościami. Dziwne sytuacje zdarzają się wszędzie, więc jeśli zachowasz ostrożność napewno nic się nie stanie. 



Brazylia to bardzo ciekawy i piękny kraj, przemiłych i otwartych ludzi. Życzę powodzenia i zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć.  Dodatkowo zachęcam do polubienia Funpage oraz subskrybcji kanału youtube , na którym można obejrzeć moje autostopowe przygody. 





" Licz pieniądze to starczy Ci na dłużej"

               Organizacja podróży nie kończy się na  dobrym planie, skompletowaniu sprzętu, kupnie dobrego plecaka. Bardzo ważne jest rozplanowanie swojego budżetu, na co możemy sobie pozwolić a na czym lepiej zaoszczędzić. 





Długo szukałem dobrego rozwiązania, które pozwoli mi na kontrolę moich wydatków w podróży. 
Znalazłem!! Aplikacja nazywa się Trail Wallet i jest po prostu idealna. 
Interfejs jest dziecinnie prosty i bardzo przejrzysty. Pierwszym krokiem jest utworzenie nowej podróży. Po stworzeniu nowej podróży możemy ustalić dzienny budżet oraz dodać walutę, w której chcemy mieć wyświetlane statystyki. Aplikacja umożliwia dodanie walut z różnych krajów w jednej podróży. Po synchronizacji z internetem możemy orientować się w bierzących kursach co pozwala na lepszą kontrolę nad wydatkami. 





Reszta już przychodzi automatycznie. Dużym przyciskiem z plusem dodajemy wydatki, które można kategoryzować ( transport , jedzenie, hotele/hostele, przyjemność itp). Po prawej, pod przyciskiem wyglądającym jak pizza :D, znajdziemy wykres naszych wydatków. 





Aplikacja bardzo prosta i prze pomocna w planowaniu i kontrolowaniu wydatków. Niestety nic w świecie nie ma za darmo, dlatego za aplikację trzeba zapłacić 4,99 euro. Moim zdaniem warto. 


Miłego dnia
T

                  


                 Od kilku lat moim największym marzeniem było wyruszyć w podróż po Ameryce Południowej. Gdy rozpoczynałem studia, czyli jakieś 6 lat temu przyrzekłem sobie że gdy uda mi się je skończyć, spakuje plecak i z biletem w jedną stronę wyruszę w „ podróż życia”.  Gdy nadszedł ten czas jedynym problemem były tylko pieniądze. Ku mojemu zdziwieniu praca znalazła się szybko. W trakcie znalazły się też bardzo tanie bilety z Europy do Brazylii za jedyne 150 euro. Tak za 150 euro!! Pomimo że lot był z długą przesiadką w Turcji to takiej turbo okazji nie mogłem puścić wolno. Szybka akcja, dane personalne, numer karty i kupione.
Powrót do Polski, spotkanie z rodziną i przyjaciółmi, pakowanie na ostatnią chwile. czyli jak zawsze. Dotarłem do zakamarków internetu szukając informacji jak się spakować na wielomiesięczną podróż. Co mi może być potrzebne, co zabrać co dokupić. Ostatecznie doszedłem do wniosku że przecież wszystko mogę kupić w drodze, przecież jadę do dużo tańszych krajów niż Polska. 

Oto moja lista rzeczy, które zabrałem

  • Ręcznik 
  • 3 pary gaci 
  • 3 pary skarpet
  • 3 pary krótkich spodni
  • 3 pary koszulek  
  • Namiot 
  • Nerka 
  • Kamera GoPro
  • Akcesoria do Gopro
  • Scyzoryk, nóż 
  • dysk przenośny 
  • sandały 
  • treki
  • przybory do higieny i prania 
  • Komputer 
  • Case na komputer  ( wodoodporny )
  • Dilpaki
  • Garnek do gotowania 
  • ubezpieczenie 

I faktycznie wszystko tego co co było mi potrzebne w drodze albo co zapomniałem lub zgubiłem, dokupiłem na miejscu, często dwa razy taniej niż w Polsce. 



Podobnie jak z pakowaniem zrobiłem z „planowaniem” całej wyprawy. Planowaniem w cudzysłowiu  ponieważ nie planowałem prawie wogóle. Mam dużo czasu, wszystko chciałem zrobić spontanicznie, jeśli się spodoba nawet zostać na dłużej albo nawet na zawsze ???!!!??? 
Z moim budżetem nawet byłem przekonany że gdzieś po drodze muszę znaleźć prace.
Jeśli już o pieniądzach mówię myślałem też dużo jak się zabezpieczyć przed ich utratą. Jak się nie dać okraść ze wszystkiego. Z reguły najbezpieczniej w podróż zabrać karty kredytowe lub płatnicze ale ile się słyszy o przypadkach kradzieży z kart. 
Od jakiegoś czasu będąc w Polsce używałem systemu podwójnego konta. Na czym on poleca -  już wyjaśniam na przykładzie konta w mBanku. 
Założyłem konto główne z kartą plus dodatkowo dwa subkonta ( bez karty ), na których trzymam 95 % moich oszczędności. Gdy potrzebuje większych pieniędzy przy pomocy aplikacji na telefon szybko przelewam sobie pieniądze na konto z kartą. Dzięki temu systemowi mam większą kontrole nad wydatkami i zabezpieczam się przed kradzieżą karty, czymkolwiek lub kimkolwiek czyhającym na moje pieniądze. 





Najwieksza podróż zaczyna się od pierwszego kroku, mówili. Czas to sprawdzić - pomyślałem i wsiadłem do samolotu. 

Miłego dnia i pozdrowienia z Peru


        Zorza polarna, czyli karnawał świateł na niebie jest dość częstym zjawiskiem na Islandii.  Na moje szczęście dobrze się złożyło, że zamieszkałem na Islandii w najpopularniejszym okresie obserwacji zorzy. Pracując w restauracji praktycznie co dzień słyszę pytania  "czy będzie?" ,  "to gdzie i jak szukać?". W dzisiejszym wpisie chciałbym podzielić się z wami kilkoma informacjami, które mam nadzieje przydadzą się poszukiwaczom.




1. Oferty wycieczek i przewodników 

Tak jak pisałem we wcześniejszym wpisie - Islandia najciekawsze aktywności, znajdziecie od groma ofert wycieczek i przewodników. Mając ograniczony czas i większy budżet, wynajęcie przewodnika lub wykupienie takiej wycieczki to nie jest głupi pomysł.  Przyznam się że przeglądałem ostatnio oferty, które okazały się bardzo ciekawe. Wycieczka na łodzi, przejazd Super Jeepami lub quadami a nawet kąpiel w gorących źródłach, obserwując zorzę polarną. Co najważniejsze w cenie jest przewodnik, który na bierząco sprawdza prognozę pogody, zachmurzenie i aktywność zorzy. Jeśli obserwacja będzie nie udania oferują zwrot pieniędzy.


2. Kiedy najlepiej szukać Zorzy Polarnej 

Zorza aktywna jest tu dokładnie przez cały rok, ale zobaczyć ją możemy dopiero gdy jest ciemno. W okresie letnim na Islandii jasno jest całą dobę. Największe prawdopodobieństwo jest od września do kwietnia, oczywiście jeśli dopisze pogoda. 

3. Gdzie znaleźć Zorzę Polarną na Islandii 

Zorzę najlepiej obserwować w ciemności, czyli jak najdalej od miasta. Nie twierdzę, że nie jest możliwe zobaczenie aurory w Reykjaviku, ale będzie to z pewnością dużo trudniejsze i mniej spektakularne. Najbardziej popularnym miejscem, który dodatkowo bajecznie wychodzi na zdjęciach jest lodowa laguna Jökulsárlón.



4. Jak sprawdzić czy dziś będzie dobry czas do obserwacji zorzy 

Od tego z pomocą przychodzą odpowiednie strony, które "przewidują" zorzę. Celowo dodałem cudzysłów, ponieważ zorzę nigdy nie da się przewidzieć w 100%. 
Pierwszą strona to Vedur.is. Z niej możemy się dowiedzieć o aktualnym oraz przyszłym zachmurzeniu, aktywności księżyca i prawdopodobnej aktywności zorzy. Bezchmurne niebo, brak księżyca i wysoka aktywność to dobry znak.
Drugą bardzo pomocną stroną jest Aurora-Service oraz softservenews. Na stronie możemy dowiedzieć się o aktualniej aktywności zorzy oraz możemy podejrzeć prognozę na kolejne 3 dni ( odświeżana co godzinę ). Strona oferuje nam też dostęp do kamerek, przez które możemy obserwować zorzę w Norwegii, Finlandii czy Danii. Dla poszukiwaczy wiedzy w zakładce Aurora School znajdują się ciekawe informacje. 
Jeśli zamierzacie dłużej zostać na Islandii lub w miejscach gdzie zorza występuje, dobrym rozwiązaniem jest polajkowanie  strony na fb Aurora Alerts. 

5. Jak fotografować Zorzę Polarną 

Dla niektórych smutna wiadomość - NIE ZŁAPIECIE ZORZY APARATEM W TELEFONIE xD. Fotografowanie zorzy nie jest skomplikowane ... jeśli ma się choć podstawowe pojęcie o fotografii oraz znajomość aparatu. Należy pamiętać że zdjęcia wykonujemy ze statywu przy pomocy wężyka lub samowyzwalacza, by nie poruszyć kadru. Fotografowanie na plikach RAW, da nam większe możliwości obróbki w programie graficznym. 

Najważniejsze to: 
  • Naświetlenie okolicy - Jak najdalej od miasta, im ciemniej tym lepiej.
  • Księżyc - Czym ciemniej tym lepiej, więc lepiej by go nie było.  Jeśli zorza jest silna i jednak zdołacie ją zauważyć, księżyc fajnie doświetli okolice. 
  • Śnieg - dodatkowo doświetla kadr
Posiadacze kamery GoPro hero 4 mają bardzo ułatwione zadanie. Wystarczy ustawić opcje NighLapse, iso 800 , 30 sek oraz dobry kadr. Posiadacze lustrzanek mają trochę trudniej ponieważ nie istnieją uniwersalne ustawienia.  Na canonie optymalnie fotografowałem przy pomocy ustawień iso 800, przysłona 3,5, czas 20 sek. Nikon za to przyjmował mniejsze iso.
Kolejną rzeczą wartą omówienia jest ostrzenie. Do fotografowania używamy tylko manualnego fokusa. Najlepszym sposobem jest ustawienie ostrości na obiekt w odległy na około 5 - 6 metrów.



Zapraszam do obejrzenia Timelapse Zorza Polarna Isladnia 

Życzę wszystkim udanych polowań i wielu przepięknych zdjęć.
Miłego dnia
T. 


       
           
                Islandia to wymożone miejcie dla osób lubiących aktywnie spędzać swój wolny czas. Podczas planowania wycieczki na Islandię nie trudno natknąć się na wiele biur podróży, oferujących zorganizowane wycieczki z przewodnikiem. Zawsze byłem do takich ofert pesymistycznie nastawiony. Jako osoba często podróżująca przekonany byłem ,że po co przepłacać, w końcu da się to zrobić na własną rękę. W wielu przypadkach jest to bardzo trafne przekonanie. Od każdej reguły jest jakiś wyjątek, a tym wyjątkiem jest właśnie Islandia. Do wielu atrakcji zwykły turysta ze standardowym przygotowaniem nie będzie miał dostępu i z pomocą przychodzą właśnie owe biura, które za odpowiednią opłatą zaoferują profesjonalny sprzęt, transport, przewodnika i co najważniejsze bezpieczeństwo. W dzisiejszym wpisie chciałbym wam pokazać kilka bardzo ciekawych aktywności, które trzeba zaliczyć będąc na Islandii.





Glacier walk 

Glacier walk czyli po prostu spacer po lodowcu. Meeting point jest przy jednym z języków lodowca (droga nr 221).  Na miejscu dostajemy raki i czekan, szybki kurs jak sie poruszać bezpiecznie, nie wpaść w szczelinę i w drogę.  W drodze na szczyt języka będzie można wejść do kilku  niewielkich jaskiń lodowych. Za około 3 godziny spędzone na lodowcu musimy zapłacić ok 10 tyś koron. 








Ice Climbing 

Wspinaczka na lodowcu to bardzo popularna aktywność. Wyposażeni w liny, raki i czekany możemy spróbować swoich sił wspinając się po lodowcu. Wycieczka trwa około 7 godzin i kosztuje około 20 tyś koron. 







Snowmobile

Dla osób lubiących sporty motorowe polecam Snowmobile.  Trzy godziny jazdy  szybkimi skuterami śnieżnymi po lodowcu. Teren bardzo zróżnicowany, masa frajdy i szybkiej jazdy. Ceny zaczynające sie od 20 tyś koron.







Rafting 

Wycieczka na ogół organizowana z Reykjaviku.  Jednodniowy rafting na rzece Hvita.  Pływ posiada wiele odcinków ekstremalnych, spokojne kaniony i kaskady. Po drodze można spróbować też skoków do wody z urwiska w wąwozie Bruarhlod.







Ice Caves 

Ice Caves Exploration czyli zwiedzanie lodowych jaskiń. Aktywność dostępna tylko w zimie. Po zaopatrzeniu w odpowiedni sprzęt, przewodnik przewozi nas na lodowiec. Po instrukcjach bezpieczeństwa możemy zwiedzać wnętrze jaskini lodowej. Wycieczka trwa ok 1,5 godziny w tym ok. pół godziny w jaskini. Cena około 15 tyś koron.







Super Jeep tours 

Na Islandii zobaczyć można super Jeepy, które są wstanie spenetrować całą wyspę. Super Jeepem wjechać można też na środek największego lodowca na wyspie.







Paralotniarstwo 

Oglądanie wyspy z lotu ptaka? Na Islandii wszystko jest możliwe. Niesamowite doświadczenie połączone ze wspaniałymi widokami. Niestety aktywność dostępna tylko w okresie letnim. Cena to ok 50 tyś koron.







Wejście do wnętrza wulkanu

Gdzie indziej jak nie na Islandii można wejść w głąb ziemi.  30 Kilometrów od Reykjaviku znajduje sie wulkan Thrihnukagigur.  Jego ostatni wybuch miał miejsce 4 tyś lat temu. Wycieczka trwa około 40 minut i nie wymaga specjalnych szkoleń.








Zapraszam też na mój kanał Youtube. 
Miłego dnia
TC
           Zeszły 2015 rok był rokiem próżnowania. Udało mi się odwiedzić kilka ciekawych miejsc, udało się uwolnić od studiów, spełnić kilka marzeń i zacząć na spełnienie kolejnych pracować. W dzisiejszym wpisie zobaczycie top najlepszych a zarazem najciekawszych miast, które udało mi się odwiedzić w 2015 roku.  


1.  Indie 

Co prawda Indie odwiedziłem pod koniec 2014 roku, ale nie wyobrażam sobie tego wpisu beż nich. W prawdzie był to pierwszy kraj, tak daleki i kontrastowy, który przyszło mi odwiedzić. Udało mi się zwiedzić północną część tego kraju i skończyć wygrzewając się na plażach Goa. W tym kraju zostawiłem serce i na 200 procent muszę tam wrócić. 







2. Kuba 

Spełniłem swoje marzenie, odwiedziłem Kubę. Gorąca, pełna rumu, pięknych kobiet i cygar wyspa zachwyci każdego poszukiwacza przygód. 





3.  Ukraina 

Jadąc do Czarnobylskiej ZONY, zatrzymaliśmy się kilka dni w Kijowie. Dzięki uprzejmości couchsurferów, zwiedziliśmy Kijów rozkoszując się lokalnymi trunkami :D 






4. Maroko 

W Maroku przeżyłem jedną z najfajniejszych surwiwalowych wypraw. Zaklinacze węży, autostop na pace, najlepszy hasz na świecie, noc pod gwiazdami? Tylko Maroko. 





5. Islandia 

W prawdzie przyjechałem na Islandię zarabiać na kolejne podróże, ale co zobaczyłem to moje. Lodowce, wulkany, zorza polarna, wszechobecna natura to właśnie Islandia. 






6. Norwegia 

Pierwotnym celem wyjazdu do Norwegii było znalezienie pracy. Kilka dni przed wylotem okazało się że dostaliśmy całkiem przyjemną ofertę na Islandii. Pakując plecak wiedzieliśmy że to będzie udany wyjazd. 





7.  Hiszpania - Madryt 

W Madrycie spędziłem 3 dni przed wylotem do Havany.  Nie potrafię wyjaśnić czemu, ale to miasto coś w sobie ma. 




8. Włochy - Rzym 

Koloseum, Kapitol i fontanna Di Trevi. Wino i pizza to tylko przyjemny dodatek. 







W nowym 2016 roku chciałbym życzyć wszystkim wielu podróży i niezapomnianych przygód. 

Miłego wieczoru 
T. 





8 najciekawszych miejsc roku 2015

by on 21:41
           Zeszły 2015 rok był rokiem próżnowania. Udało mi się odwiedzić kilka ciekawych miejsc, udało się uwolnić od studiów, spełnić kilk...